NASI EKSPERCI

maciej-socha.jpg

dr Maciej Socha

Ordynator oddziału położniczo-ginekologicznego Szpitala świętego Wojciecha w Gdańsku i szef katedry Perinatologii, Ginekologii i Ginekologii Onkologicznej Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

  • Instagram
  • LinkedIn
 

Na jakim poziomie jest współczesna edukacja w zakresie profilaktyki raka piersi?

Współczesna edukacja prozdrowotna jest moim zdaniem zasadniczo w opłakanym stanie, a poziom wiedzy pacjentek, dotyczący profilaktyki raka piersi wynika z kampanii społecznych lub akcji profilaktycznych, informacji z mediów społecznościowych i urywków zaleceń lekarskich. A to z całą pewnością jest niewystarczające.

Czy regularnie wykonywane samobadanie piersi może realnie wpłynąć na zapobieganie lub efektywne leczenie raka piersi?

Samobadanie piersi to jeden z ugruntowanych elementów profilaktyki raka piersi, a jego wymierne korzyści są udowodnione naukowo, co przyczyniło się i dalej poprawia wykrywalność raków piersi, szczególnie przy niedostatku ustrukturyzowanych programów profilaktycznych w danych społecznościach.

Dlaczego samobadanie piersi wciąż jest niedostatecznie rozpropagowane wśród kobiet i co można zrobić, aby to zmienić?

Z doświadczenia wiem, że niektóre pacjentki nigdy nie usłyszały nic o samobadaniu piersi, nie widziały żadnego filmiku ani broszury. Część o samobadaniu wie, ale boi się, że zrobi to nieumiejętnie. Samobadanie piersi powinno znaleźć się w programach profilaktyki medycznej nauczanych na różnych etapach życia w ramach edukacji prozdrowotnej.

maja-herman.jpg

dr Maja Herman

Lekarka, specjalistka psychiatrka, psychoterapeutka, asystentka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i współzałożycielka Instytutu Amici. Swoją wiedzą chętnie dzieli się w mediach społecznościowych.

  • Instagram
  • Facebook
  • Twitter
  • LinkedIn
 

Czy pogląd na temat własnych piersi może zdeterminować całokształt samooceny u dojrzewających dziewcząt i skutkować późniejszymi kompleksami u dojrzałych kobiet?
Ciało to „coś” z czym codziennie się budzimy i codziennie zasypiamy. Nie jesteśmy w stanie oddzielić tego co cielesne od tego co związane z psyche. Stanowi to jedną integralną całość nas samych. Dodatkowo elementy ciała przypisywane są do tzw. cech kobiecych czy męskich i wydaje się, że stanowią dla nas wyznacznik właśnie tego – czy jesteśmy kobiece czy męskie. Piersi należą do „atrybutów” kobiecości. Jakie one powinny być? Takie z jakimi się dobrze czujemy. Ale rzeczywistość niestety nie pozwala nam na przyjęcie tej oto definicji. Rzeczywistość w dużej mierze kreowana jest przed media, przez medialny obraz piersi. Czujemy, że nasze piersi powinny wyglądać tak, jak pokazują trendy. Dlatego, gdy nie wpisujemy się w kanon współczesnego „piękna”, czujemy się źle, czujemy się niewystarczające, niedostatecznie piękne. Nasze piersi są różne, niby to taka oczywistość, ale to co dla dorosłej osoby wydaje się być pewnikiem, u młodszej kobiety, dziewczyny już niekoniecznie takie jest. Karmione widokami „idealnych” piersi, które mają jeden rozmiar, jeden kształt, jedną symetrię i jeden rodzaj sutków, po spojrzeniu w lustro widzimy, że nasze piersi nie są „takie jak te na zdjęciu u influencerki XY” i czujemy się fatalnie. A postrzeganie własnego ciała i negatywne porównywanie mają ogromny wpływ na sposób naszego myślenia a co za tym idzie na naszą psychikę. Idąc zaś jeszcze dalej – na zdrowie psychiczne. Kompleksy z powodu własnych piersi mogą się stać przyczyną negatywnego postrzegania swojej wartości jako osoby.

 

Jak silny jest strach przed złą diagnozą i czy może on utrudniać profilaktyczne nawyki, na przykład samobadanie?
Mity, a pozostając w nomenklaturze psychiatrycznej – stereotypy myślowe, są przyczyną hamowania rozwoju indywidualnego oraz grupowego jako grupy społecznej – ludzi. To wszystko może mieć dramatyczne skutki dla naszego zdrowia. Mit typu: „nie myśl o czymś/nie rozmawiaj o czymś, bo wywołasz chorobę” to główny stereotyp, który hamuje nas przed profilaktyką zdrowotną. Przypominam, że „jak czegoś nie widzę, nie czuję, to tego nie ma” to kolejne powtarzane przez innych slogany, które – czy chcemy czy nie – zapadają nam w pamięć. A to przekłada się później na fakt, że świadomie lub podświadomie unikamy samobadania piersi.

 

Czemu kobiety wstydzą się rozmawiać o własnych piersiach i czemu czują się nieswojo, gdy muszą je dotykać w kontekście samobadania?
Polacy mają ograniczoną wiedzę na temat zdrowia seksualnego. Co za tym idzie, nasze ciała, szczególnie części powiązane z seksualnością człowieka, wciąż stanowią temat tabu. Nadal posługujemy się dziwacznymi nazwami narządów rozrodczych. Robimy wszystko, by nie mówić: penis, łechtaczka, pochwa, piersi. Nauczono nas, że to wstyd, że nie wypada, że nie wolno. To przekłada się później na statystyki, według których kobiety w wieku 40–50 lat nigdy nie dotykały własnych piersi. Już nawet nie chodzi o ich zbadanie, ale tak po prostu, nigdy nie dotykały. Tak mocno mają wdrukowane, że nie wypada tego robić. A ciało to ciało. Co za różnica czy poprawiam włosy, czy pierś w staniku?


Czy uważa Pani, że tworzenie narzędzi docierających do współczesnego odbiorcy (takie jak BIUSTOappka) może pozytywnie wpłynąć na profilaktyczne nawyki?
Współczesny świat to nowe technologie. Jeżeli nie zaczniemy porozumiewać się między sobą z wykorzystaniem nowoczesnych narzędzi, nie będziemy porozumiewać się ze sobą wcale. Aplikacje, które pomagają nam w kształtowaniu nawyków, dobrych nawyków, nawyków służących zarówno somie, jak i psyche to najlepsze, co mamy. Aplikacje do profilaktyki zdrowia to prawdziwy HIT i należy jak najwięcej takowych tworzyć. Bo to język, jaki rozumiemy, media społecznościowe, aplikacje, technologia, Internet, to nasze życie i dzięki mądremu ich wykorzystaniu będziemy wszyscy zyskiwać.

Joanna Tokarska

Magister fizjoterapii, na co dzień współpracuje z Krajową Izbą Fizjoterapeutów. Z zamiłowania entuzjastka mediów społecznościowych. Prowadzi projekt „Fizjopozytywni” zrzeszający miłośników fizjoterapii, w ramach którego propaguje wiedzę użyteczną w praktyce fizjoterapeutów. Autorka pierwszego w Polsce artykułu poruszającego tematykę związku rozmiaru piersi z dolegliwościami bólowymi pleców. Autorka rozdziału dotyczącego fizjoterapii w książce Brafitting – lifting piersi bez skalpela Izabeli Sakutovej. Propagatorka właściwego dopasowania bielizny jako formy poprawy samopoczucia kobiet.

  • Instagram
  • Facebook
  • Twitter
  • LinkedIn
 

Ukrywanie biustu – czy to przyczyna garbienia się u młodych dziewczyn?
Szeroko rozumiane wady postawy wciąż w dużej mierze pozostają zagadką, co do przyczyn i konieczności leczenia. Nie można wykluczyć, że długotrwałe utrzymywanie nawykowej pozycji związanej z potrzeba ukrywania rozwijającego się biustu może przyczynić się do późniejszego wykształcenia postawy zgarbionej. Warto wzmacniać młode kobiety w poczuciu własnej wartości, pewności siebie, co może przełożyć się również na wizerunek fizyczny.
 
Rola dobrze dobranego biustonosza w prawidłowej postawie ciała. 

Mimo że biustonosze są częścią kobiecej garderoby od setek lat, jak do tej pory nie doczekały się przeprowadzenia rzetelnych badań, co do ich wpływu na postawę ciała. Praktyka kliniczna pokazuje jednak, że dobrze dobrana bielizna nie tylko poprawia komfort życia użytkowniczki, ale również sprawia, że jej postawa ciała ulega zmianie. Warto rozważyć prawidłowy dobór bielizny jako część szeroko rozumianej profilaktyki wad postawy.
 

Czy bólom pleców u kobiet można zapobiec noszeniem odpowiednio dobranego biustonosza? 
Bóle pleców są obecnie jedną z najczęstszych przyczyn niepełnosprawności na świecie. Ich występowanie wiąże się z wielorakimi przyczynami. Obecnie najczęściej stosowanym podejściem do tego problemu jest model biopsychospołeczny, czyli założenie, że za dolegliwości odpowiada nie tylko patologia w obrębie samego ciała, ale również czynniki psychologiczne i społeczne. Prawidłowo dobrana bielizna wydaje się mieć wpływ zarówno na sferę ciała, jak i psychiki kobiet. Warto więc rozważyć prawidłowy dobór biustonosza, jako jedną z interwencji w wypadku dolegliwości bólowych pleców u kobiet.

Elżbieta-Kozik.jpg

Elżbieta Kozik

W 1995 roku zachorowała na raka piersi. W 2002–2014 prezes Stowarzyszenia Amazonki Warszawa–Centrum. Zbudowała Centrum Edukacyjno-Terapeutyczne przy Narodowym Instytucie Onkologii. W 2009 roku założyła Polskie Amazonki Ruch Społeczny, działające na rzecz wszystkich chorych na raka. Członek Rady Polskiej Ligii Walki z Rakiem i Kapituły Nagrody Zaufania Złoty OTIS. Otrzymała Złoty Łuk Amazonki – najwyższe odznaczenie Amazonek. Odznaczona medalem Zasłużony dla Warszawy i Kawalerskim Krzyżem Zasługi.

  • Instagram
  • Facebook
  • Twitter
  • LinkedIn
 

Czy przybywa, Pani zdaniem, kobiet, które przyspieszyły diagnozę samobadaniem piersi i przez to uzyskały lepsze leczenie?
Wszyscy wiemy, że szanse na całkowite wyleczenie raka piersi mają te kobiety, które dbają o swoje zdrowia, robią profilaktyczne badania oraz samodzielnie badają piersi raz w miesiącu. Nie ma statystyk, które informują o tym, ile kobiet zgłasza się do lekarza, ponieważ wykryło w piersi lub w węzłach chłonnych pod pachami twardy, niebolący guzek lub niepojącą zmianę. Chcemy wierzyć, że jest ich coraz więcej. Od lekarzy wiemy, że takich kobiet jest dużo, że kobiety są coraz bardziej świadome, jak dużo mogą zrobić dla swojego zdrowia, więc z całą pewnością warto ciągle o tym mówić i zachęcać do samobadania piersi.

 

Dlaczego kobiety boją się samobadać piersi?
Są kobiety, które niezbyt lubią siebie i swoje piersi, są też takie, które boją się, że jak zaczną sprawdzać, czy wszystko jest w porządku, to znajdą coś niepokojącego i to na pewno będzie rak. Chcę podkreślić, że nasze piersi są piękne niezależnie od kształtu, wielkości czy jędrności, ponieważ są nasze. A co do lęku, to im dłużej nosimy go w sobie, tym bardziej on rośnie, a obecnie leczenie raka piersi w Polsce jest na światowym poziomie pod warunkiem, że będziemy się leczyć w ośrodku, który leczy wiele kobiet i tym samym ma duże doświadczenie. A najważniejsze jest to, że możemy mieć wiele zmian w piersiach i zdecydowana większość z nich jest łagodna i niegroźna, ale żeby to wiedzieć należy się konsultować z lekarzem. Szybkość naszej reakcji w zdrowiu ma wielkie znaczenie.

 

Czy Pani zdaniem po przebytej chorobie nowotworowej kobiety mają niską samoocenę z powodu swoich piersi?
To jest bardzo indywidualna kwestia i jeśli kobieta lubi siebie i wierzy w siebie, to przebyta choroba może mieć wpływ na myślenie o sobie, ale zazwyczaj to mija i wraca się do sił psychicznych. Potrzeba na to czasu, dobrych, wspierających ludzi wokół i decyzji, co dalej – na przykład – czy chcę robić rekonstrukcję piersi, co jest refundowane i bardzo dobrze robione. Są kobiety, które cieszą się z nowych piersi, a są też takie, które rezygnują z rekonstrukcji i odnajdują w tym spokój i zgodę ze sobą.

izabela-sakutova.webp

Izabela Sakutova

Międzynarodowa ekspertka brafittingu z prawie 20-letnim doświadczeniem, autorka książek Brafitting. Lifting piersi bez skalpela oraz Pokochaj swoje piersi. Biustopozytywny poradnik dla dziewcząt i ich mam, zapalony szkoleniowiec bra-branży. Miłośniczka zdrowych piersi –autorka ogólnopolskiej kampanii „Dotykam=Wygrywam” i założycielka fundacji „Wsparcie na Starcie” budującej w nastolatkach zdrowe nawyki dbania o biust.

  • Instagram
  • Facebook
  • LinkedIn
 

Na czym polega biustopozytywizm?
Celem kampanii Dotykam=Wygrywam, którą konsekwentnie realizuję od 11 lat, jest zachęcenie kobiet do szerzenia „biustopozytywizmu”, czyli życia w zgodzie ze swoimi piersiami, dbania o nie, by były zdrowe i nie stawały się powodem kompleksów. Przez ten czas udało nam się zrobić sporo dobrego, ale nadal zauważamy, że w społeczeństwie pokutuje brak wiedzy odnośnie do tego, że nie ma jednego, poprawnego standardu wyglądu kobiecych piersi, które mogą być naprawdę różne, i że nie są one kluczowym wyznacznikiem atrakcyjności kobiety.
 
Jak poważne i negatywne skutki może mieć brak akceptacji własnych piersi?

Brak akceptacji własnych piersi może mieć poważny wpływ na zdrowie fizyczne i emocjonalne kobiet. Z ankiety przeprowadzonej specjalnie dla kampanii Dotykam=Wygrywam przez firmę SW Research wynika, że ponad 40% kobiet uważa, że ich piersi są za małe albo za duże. W dodatku, co druga ankietowana nie jest w stanie przyznać, że jest zadowolona z dopasowania swojego biustonosza, a prawie 4/5 respondentek stwierdziło, że nigdy nie korzystało z usługi brafittingu, czyli spersonalizowanego doboru biustonosza, przez profesjonalistkę, do indywidualnych potrzeb ciała kobiety. Dodatkowo, zaledwie 2% ankietowanych przyznało, że kontroluje dopasowanie swoich biustonoszy, tak jak powinno się robić, czyli co 3–6 miesięcy. To wszystko może spowodować niechęć kobiet do własnych piersi, co może przejawiać się brakiem wiary w siebie oraz problemami związanymi z tworzeniem i podtrzymywaniem relacji międzyludzkich.
 
Dlaczego to tak ważne, by nosić dobrze dopasowane biustonosze?

Sposób, w jaki kobiety odbierają siebie, może mieć bezpośredni wpływ na każdy aspekt ich życia. Dlatego, jako ekspertka brafittingu uważam, że poczucie wygody i stabilnego dopasowania płynące z noszenia dobrze dobranego biustonosza jest ważne dla poczucia pewności siebie kobiet i wykorzystania w pełni posiadanego przez nie potencjału.